"Bałtyk sztormuje, Szwecję zasypuje i zalewa. Promy z Polski odwołane".

Południową Szwecję czeka gwałtowne pogorszenie pogody. Szwedzki instytut meteorologiczny SMHI ostrzega przed intensywnymi opadami deszczu, lokalnie także śniegu, silnym wiatrem i sztormem na Bałtyku. Trudne warunki już wpływają na ruch drogowy i żeglugę promową.

sztormsztorm
Źródło zdjęć: © pixabay

Najsilniejszych porywów wiatru spodziewać się można m.in. na północ od Sztokholmu, gdzie prędkość wiatru może dochodzić do około 25 metrów na sekundę. Służby informują o powalonych drzewach i utrudnieniach na drogach.

Bardzo intensywne są również opady. W rejonie Gävle w ciągu jednej doby zanotowano około 88 mm deszczu. Tak duża suma opadów zwiększa ryzyko lokalnych podtopień i problemów komunikacyjnych.

Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje w części środkowej Szwecji. W regionie Dalarna spadło około 15 cm śniegu, co znacząco pogorszyło warunki drogowe. Kierowcy utknęli w długich korkach, a miejscami czas oczekiwania sięgał nawet kilku godzin.

Pogoda daje się we znaki również na Bałtyku. Silny wiatr i wysoka fala zmusiły armatorów do zmian w rozkładach rejsów. Odwołano część połączeń promowych między Polską a Szwecją.

Utrudnienia dotyczą m.in. tras ze Świnoujścia do Trelleborga oraz z Gdańska do Karlshamn. Niektóre rejsy zostały całkowicie anulowane, inne mogą być opóźnione.

Problemy występują także w rejonie Bornholmu. Silny wiatr zatrzymał część promów w porcie na duńskiej wyspie.

Szwedzkie służby apelują o ostrożność i śledzenie bieżących komunikatów pogodowych oraz informacji przewoźników. W najbliższych godzinach warunki mogą pozostawać trudne zarówno na lądzie, jak i na morzu.

Wybrane dla Ciebie