ŚwiatTrump vs Harvard: Prezydent żąda miliarda dolarów za "haniebne błędy" prestiżowej uczelni

Trump vs Harvard: Prezydent żąda miliarda dolarów za "haniebne błędy" prestiżowej uczelni

Donald Trump nie odpuszcza w walce z Uniwersytetem Harvardu. W poniedziałkowym wpisie na platformie Truth Social prezydent USA zapowiedział, że będzie domagał się od renomowanej uczelni aż 1 miliarda dolarów (ok. 730 milionów funtów) odszkodowania. To eskalacja trwającego od miesięcy konfliktu, który zaczął się od oskarżeń o brak reakcji na antysemityzm podczas studenckich protestów pro-palestyńskich.

 Harvard University
Harvard University
Źródło zdjęć: © archiwum ipolska24.pl | redakcja ipolska24.pl

Impulsem do najnowszego ataku Trumpa był artykuł w "New York Timesie", który ujawnił, że Biały Dom musiał zrezygnować z początkowego żądania 200 milionów dolarów w ramach negocjacji z Harvardem. Trump oskarżył uniwersytet o "podsuwanie gazetom stek bzdur" i nazwał jego działania "poważnymi i haniebnymi nieprawidłowościami", choć nie sprecyzował, na czym dokładnie miałyby polegać.

Konflikt wybuchł na dobre w kwietniu 2025 roku, gdy administracja Trumpa obcięła Harvardowi blisko 2 miliardy dolarów w grantach badawczych i zamroziła federalne finansowanie. Powód? Biały Dom zarzucał uczelni tolerowanie "radykalnie lewicowych" ideologii i niedostateczną walkę z antysemityzmem w czasie kampusowych manifestacji związanych z konfliktem izraelsko-palestyńskim. Harvard stanowczo odrzucił te zarzuty, twierdząc, że rząd ingeruje w wolność akademicką.

Uniwersytet pozwał administrację, argumentując, że państwo nie ma prawa dyktować, co uczelnie mogą nauczać, kogo zatrudniać czy jakie badania prowadzić. Sąd federalny przyznał rację Harvardowi, uchylając cięcia i orzekając, że naruszają one konstytucyjne prawo do wolności słowa. Trump natychmiast zapowiedział odwołanie się od wyroku, określając go jako "rażąco błędny".

W międzyczasie trwały poufne rozmowy o odmrożeniu funduszy, ale najnowsza deklaracja Trumpa zamyka tę ścieżkę. "Nie chcemy mieć już nic wspólnego z Harvardem" – napisał prezydent, grożąc jednocześnie cofnięciem zwolnień podatkowych i przejęciem patentów wynikających z badań finansowanych federalnie.

Harvard nie jest jedyny w tarapatach – administracja Trumpa prowadziła podobne batalie z innymi uczelniami Ivy League. Columbia, Penn i Brown uniknęły procesów, zawierając ugody z Białym Domem w zamian za zachowanie funduszy. Harvard, jako jeden z najbogatszych uniwersytetów świata (z funduszem endowmentskim przekraczającym 50 miliardów dolarów), postanowił walczyć w sądzie.

Eksperci prawni oceniają szanse Trumpa na uzyskanie miliarda jako minimalne – to bardziej polityczny gest niż realna groźba. Niemniej, konflikt podkreśla głębokie podziały w USA między konserwatywną administracją a elitarnymi instytucjami akademickimi. Biały Dom nie skomentował jeszcze sprawy oficjalnie.

Wybrane dla Ciebie