Energetyczna wojna pod presją sojuszników. Wołodymyr Zełenski stawia warunek Rosji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ujawnił, że część międzynarodowych partnerów naciska na Kijów, by ograniczył uderzenia w rosyjską infrastrukturę energetyczną. Powodem mają być rosnące ceny paliw i pogłębiający się globalny kryzys energetyczny. Jednocześnie ukraiński przywódca jasno zaznacza: takie działania będą możliwe tylko wtedy, gdy Rosja zaprzestanie ataków na ukraińskie obiekty energetyczne.
W przesłanej dziennikarzom wiadomości głosowej Zełenski podkreślił, że ukraińskie działania są odpowiedzią na rosyjskie uderzenia. – Jeśli Rosja przestanie atakować naszą energetykę, my również wstrzymamy ataki na jej sektor paliwowy – przekazał.
Wypowiedź pojawiła się po serii ukraińskich operacji wymierzonych w rosyjskie instalacje energetyczne, w tym w strategiczny terminal naftowy w Ust-Łudze niedaleko Petersburga. Według Kijowa uderzenia te znacząco ograniczyły jego przepustowość.
Nie wskazano jednoznacznie, które państwa apelują o powściągliwość, jednak eksperci zwracają uwagę, że wiele dużych gospodarek – takich jak Chiny czy Indie – pozostaje silnie uzależnionych od rosyjskiej ropy, a Unia Europejska wciąż w dużej mierze korzysta z rosyjskiego gazu.
Sytuację dodatkowo komplikuje napięcie na Bliskim Wschodzie, w tym konflikt z udziałem Iranu oraz ograniczenia w transporcie ropy przez kluczowe szlaki morskie. W efekcie ceny surowców energetycznych gwałtownie rosną, co wpływa zarówno na gospodarki światowe, jak i na zdolności operacyjne Ukrainy.
Kijów sam zmaga się z poważnymi skutkami rosyjskich ataków. Uszkodzenia infrastruktury energetycznej sprawiły, że miliony obywateli odczuły przerwy w dostawach prądu i ogrzewania, szczególnie w okresie zimowym. Ukraina w dużej mierze opiera się obecnie na imporcie paliw, m.in. przez kraje europejskie.
Zełenski zapewnił jednak, że ukraińska armia dysponuje obecnie wystarczającymi zapasami paliwa, choć prowadzone są rozmowy o ich zwiększeniu. Podczas ostatniej wizyty w państwach Zatoki Perskiej prezydent zabiegał zarówno o wsparcie energetyczne, jak i militarne, oferując w zamian ukraińskie technologie, w tym rozwiązania z zakresu dronów.
Wojna energetyczna staje się jednym z kluczowych frontów konfliktu. Każde uderzenie w infrastrukturę paliwową ma nie tylko wymiar militarny, ale także globalne konsekwencje gospodarcze, odczuwalne daleko poza regionem działań wojennych.