Prokuratura złożyła apelację w sprawie Beaty Kozidrak.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu apelację od wyroku skazującego Beatę Kozidrak za prowadzenie samochodu po pijanemu.

Gwiazda została skazana jedynie na karę grzywny, a sędzia wydając wyrok wskazywała, że „okolicznością łagodzącą” był „niekwestionowany dorobek artystyczny oskarżonej, jej zasługi dla polskiej muzyki i kultury”.

Na początku maja w sądzie rejonowym w Warszawie Kozidrak usłyszała wyrok za jazdę po alkoholu. Piosenkarka została ukarana 200 stawkami dziennymi w wysokości 250 zł każda i pięcioletnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ma też zapłacić 20 tys. zł świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Taką decyzję podjęła sędzia Agata Pomianowska, która tłumaczyła, skąd tak łagodny wyrok. Sędzia powiedziała, że była zdumiona, iż zdaniem prokuratury jedyną okolicznością łagodzącą powinno być przyznanie się do winy.

Jej zdaniem takich okoliczności było znacznie więcej. – Oskarżona wyraziła żal, przeprosiła, jest niekarana, przez 40 lat posiadania prawa jazdy nie miała żadnych kolizji z prawem. Nadto jako okoliczność łagodzącą należy wziąć pod uwagę jej dotychczasowy uregulowany tryb życia, w tym niekwestionowany dorobek artystyczny oskarżonej, jej zasługi dla polskiej muzyki i kultury – stwierdziła Pomianowska.

Z decyzją sądu nie zgadza się stołeczna prokuratura okręgowa. Jej rzeczniczka Aleksandra Skrzyniarz w rozmowie z portalem tvp.info poinformowała, że prokuratura skierowała do sądu okręgowego apelację od wyroku.