Mieszkańcy podhalańskich gmin nie szczepią się mimo nadciągającej czwartej fali.

Zaledwie około dwudziestu procent mieszkańców podhalańskich gmin zaszczepiło się dotąd przeciwko koronawirusowi. Czy uznamy to za dowód na skuteczność propagandy antyszczepionkowej, czy raczej za wynik niedostatecznego zaangażowania lekarzy pierwszego kontaktu w promowanie szczepień – takie statystyki martwią.

Choć być może nie jest aż tak źle, jak wynikałoby z oficjalnych danych. Jak przypomina Marek Wierzba z Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu, znaczny odsetek mieszkańców okolicznych powiatów pracuje za granicą i spędza tam większość czasu. Należy przyjąć, że przynajmniej część spośród nich zaszczepiła się właśnie za granicą i z tego powodu nie widnieją w krajowej ewidencji osób zaszczepionych.