Chaos na lotnisku Chopin. Ponad 200 pasażerów czeka na wylot do Hurghady

Ponad 200 pasażerów, którzy mieli wylecieć z Warszawy do Hurghady w środę rano, przeżywają prawdziwy koszmar. Od ponad doby są zmuszeni krążyć między hotelem a Lotniskiem Chopina, w oczekiwaniu na swoj rejs liniami flyEgypt.

Zaplanowany na czwartek o godzinie 8:15 lot FT1502, jak relacjonuje pan Emil, jeden z pasażerów, doznał poważnego opóźnienia. „W czwartek około 15:00 dostaliśmy hotel i transfer, potem poinformowano nas, że lot ma się odbyć o 2:00 w nocy. Wyszliśmy z hotelu o północy, by ponownie znaleźć się na lotnisku. Jednak samolot nie miał pozwolenia na wylot i nie wystartowaliśmy,” opowiada pan Emil.

Ostatnie informacje, które otrzymali pasażerowie, wskazywały, że lot mógłby odbyć się około 18:00 w piątek, ale nadal nie mają pewności, czy i kiedy wyruszą w podróż. Pasazerowie, zmęczeni i sfrustrowani, obecnie czekają w holu głównym lotniska, mając przy sobie swoje bagaże.

Organizator wyjazdu, firma Itaka, potwierdza, że większość pasażerów to jej klienci. Ewa Maruszak, rzecznik prasowy Itaki, tłumaczy, że opóźnienie wynika z „względów operacyjnych po stronie przewoźnika”. Zapewnia, że wszelkie niezbędne informacje są przekazywane klientom jak najszybciej są dostępne.

„Klienci są na bieżąco informowani o rozwoju sytuacji. Ponownie zakwaterowaliśmy ich w hotelu, gdzie będą oczekiwać na transfer. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby minimalizować niedogodności,” mówi Maruszak.

Dodatkowo, pasażerowie mogą ubiegać się o odszkodowanie u przewoźnika zgodnie z regulacjami WE261, które dotyczą odszkodowań za zakłócone loty.